Z sensem i bezsensem o Wikipedii
Kategorie: Wszystkie | Bezsens | Informacje | Kontrowersje | Narzędzia Wikipedii
RSS

Kontrowersje

czwartek, 28 sierpnia 2008

Serwis gazeta.pl wpadł na pomysł, aby napisać, krótką notkę o Baracku Obamie i o tym, że go w Wikipedii nie lubią... Znaleźli w haśle o nim wandalizm, wiszący 2h. I już notka gotowa. Gratulacje dla dziennikarza. Najprawdziwsze gratulacje. Złoty długopis mu w dłoń! Czy też złotego klawisza mu dać? A może zamknąć w jakimś baraku i kazać poprawiać wandalizmy w Wikipedii?

Aby było strasznie poprawnie politycznie (a co!) powinni dać, też informację, że kontrkandydata też nie lubią... Minuta szukania i mamy link (dzieci nie klikają).

Co z tego wynika? Nic nie wynika. W Wikipedii zdarzają się wandalizmy i pisanie o tym artykułów w serwisach internetowych w taki sposób ja to zrobił mm (taki podpis autora) jest bez sensu. Autor powinien sobie znaleźć jakiś inny temat. Nie ogórkowy. Albo poprawić błąd (zgłosić go). Tyle z mojej strony.

Ps w artykule jest link do innej "inteligentnej wiadomości". Tym razem ułożono z pierwszych liter jakieś brzydkie zdanie. A o innych rozdzielczościach, szerokościach przeglądarek, włączonych panelach itp. nie słyszano? I o tym, że w zależności od szerokości ekranu artykuły w wikipedii się wyświetlają inaczej też nie słyszano?

środa, 14 maja 2008

Hmm... Wikipedia ma pół miliona artykułów. Super. A kilka dni temu odszedł wikipedysta z największą liczbą edycji. Roo72. Pewnie wielu go kojarzy - "kangur z Australii". Głównie znany z patrolowania ostatnich zmian - pełno dobrej roboty. Przy okazji narobił sobie wrogów (często za szybko działał?) a dla wielu czytelników był encyklopedycznym przykładem "krwiożerczego admina". Odszedł po niekorzystnym dla niego wyroku Komitetu Arbitrażowego. Zbyt pochopnie?

O rezygnacji z adminowania poinformował też Margoz. Zrezygnował też z członkostwa w Komitecie Arbitrażowym. Powód nieznany.

Na początku kwietnia odszedł Beno (wikipedysta prawie od początku istnienia Wikipedii). Przedstawił swoje powody odejścia w Kawiarence Wikipedii. Szkoda. Kogoś pominąłem? Ale od odejść Wikipedia się nie załamie - mamy nowych użytkowników cały czas. Część przychodzi i odchodzi. Część zostaje. Taka kolej rzeczy.

Przy okazji: pojawiło się nowe TOP 600 - lista 600 najbardziej aktywnych Wikipedystów (pierwsza setka w dużej części to edycje botów ;).

środa, 07 maja 2008

Był sobie ksiądz. Znany ksiądz. Po pewnym czasie przestał być księdzem (zrezygnował). Jak znany ksiądz przestaje być księdzem to jest to medialnie ważne wydarzenie. Jak ten "już nie ksiądz" odstępuje od wiary to też jest to warte odnotowania. A gdy ten już nie ksiądz i nie katolik, żeni się i zmienia nazwisko to też jest to wydarzenie, którym interesują się media. A co z biogramem kogoś takiego w Wikipedii zrobić?

Wikipedia posiadała hasło o nim jak był księdzem, jak nim przestał być, jak porzucił wiarę. No i teraz też posiada (już przeniesione pod nowe nazwisko). Artykuł jest rozwijany, dodawane są nowe informacje - czyli wiele osób osoba interesowała. Informacja o jego żonie została wprowadzona - tutaj ciekawostka - 2 maja. 2 dni przed pierwszymi informacjami prasowymi o tym fakcie (zobacz artykuł w Rzeczpospolitej). Czyżby ta informacja do mediów przedostała się w pewnym stopni przez Wikipedię?

3 maja - informacja zostałą usunięta przez pewnego użytkownika (zmiana cofnięta - kilka rewertów i wojna edycyjna). 4 maja w dyskusji artykułu pojawia się informacja o treści (napisana przez tego samego użytkownika):

Stanowczo proszę o zaniechanie umieszczania w artykule informacji prywatnych. Tomasz Polak

Informacja rozniosła się po internecie i prasie. Z Wikipedii została na razie usunięta właśnie w celu ochrony prywatności. Czy tak naprawdę to jest informacja prywatna? Jeżeli ksiądz, zrzuca sutannę, wypisuje się z Kościoła, a następnie żeni z kobietą, z którą pracuje, to czy to naprawdę nie może się znaleźć w biografii? Tak, wiem... to takie wchodzenie komuś w jego życie. Ale jako osoba publiczna (wywołująca trochę kontrowersji) powinien się z tym liczyć. Czytelnicy danej biografii mają pełen pogląd na sprawę gdy dowiedzą się o ślubie. W końcu ślub to tak jakby dalszy ciąg całej zmiany jego życia: ksiądz → nie ksiądz → nie Katolik → mąż.

Czy Wikipedia musi reagować na prośbę o nieumieszczanie, takich jak ta, informacji prywatnych? Czy mamy taki nakaz, prawo do odmowy? Czy jakiś prawnik byłby w stanie rozwikłać spór toczący się w dyskusji artykułu? Na razie polska Wikipedia nie posiada zasad dotyczących takich spraw, ale i tak każdy przypadek trzeba by było rozważać osobno. Bo jak stwierdzić czy to jeszcze prywatna informacja czy już nie? Każdy będzie miał inne zdanie (tak jak w tym przypadku).

środa, 12 marca 2008

Do 21 marca odbywa sie głosowanie na arbitrów komitetu arbitrażowego Wikipedii. Kandytatów na 4 miejsca jest 11. Szczegóły głosowania na stronie Wikipedii są w jasny sposób przedstawione, więc nie będę powtarzał. Zachęcam.

Ostatnio komitet arbitrażowy odebrał prawa administratora jednemu wikipedyście i zrobiła się z tego mała afera... Osoby zainteresowane zachęcam do przyjrzenia się decyzji komitetu w tym przypadku.

wtorek, 05 lutego 2008

W ramach ciekawostki - pojawiła się jakiś czas temu petycja. Ma ona na celu usunięcie z Wikipedii grafik przedstawiających Mahometa (w artykule na polskiej Wikipedii kilka takich grafik jest). Nie znam dokładnie zaleceń muzułmańskich, ale kojarzę, że nie można w ich świątyniach (a może wszędzie?) przedstawiać postaci Allaha. Dawniej zakaz obowiązywał też postacie ludzi i zwierząt (jak piszę głupoty to proszę mnie poprawić w komentarzach ;)

W Wikipedii czytamy czym ten zakaz skutkował np.:

Z powodu zakazu przedstawiania zwierząt i ludzi rozwinęła się ornamentyka, wykorzystująca kaligrafię i motywy roślinne, której przykładem jest arabeska.

Sam zakaz przedstawiania bóstw ma także swoją historię w Chrześcijaństwie: zobacz ikonoklazm. W tym artykule jest kolejny akapit, która może trochę rozjaśnić o chodzi.

Jeśli chodzi o islam - zakaz przedstawiania boskości wynika z zakazu idolatrii, w szczególności kultu świętych głazów lub kamieni ustawianych (w celach kultowych), których istnienie potwierdzają badania archeologiczne prowadzone na terenach zamieszkałych przez pustynne plemiona koczowników i pasterzy. Zakaz przedstawiania Boga został rozszerzony i objął też oblicze proroka.

Wg słów, które zamieścili wikipedyści na liście dyskusyjnej, petycja została już wysłana do Fundacji Wikimedia. Była dyskutowana (słowa Polimerka):

Ta petycja już dawno wpłynęła do Fundacji, przy czym w ramach dyskusji o tym na liście Fundacji, część muzułmanów twierdziła, że tylko niektóre odłamy są tak skrajnie ikonoklastyczne - a większościowa opinia jest taka, że o ile obrazek nie stanowi przedmiotu kultu, lecz tylko ilustrację informacji historycznej to nie jest sprzeczny z islamem.

Wreszcie, gdyby ulec tej petycji, to zaraz byśmy mieli podobne od np: niektórych kościołów protestanckich, w których też panuje pełen ikonoklazm, czy od skrajnych odłamów judaizmu, w którym panuje zakaz wymawiania słowa "Jahwe".

Trochę dziwne jest wymaganie aby osoby nie wyznające wiary zachowywały jej zalecenia. Można szanować (np. wchodziłem bez butów do kilku meczetów), ale nie można wymagać zachowywania zasad islamu wszędzie - np. w encyklopedii. Szczególnie, że grafika sama w sobie nie jest narzędziem kultu. Muzułmanie mogą omijać strony Wikipedii, mogą nie zaglądać do artykułów. Mogą używać przeglądarki Opery i wyłączać wyświetlanie grafik :) Sposobów jest dużo. Petycja nie zmieni za wiele - chociaż może część osób zajrzy do kilku artykułów z Wikipedii i zrozumie o o chodzi w Islamie.

czwartek, 17 stycznia 2008

Na liście dyskusyjnej Wikipedii trwa zażarta dyskusja nad tym czy krótkie artykuły w Wikipedii to ZUO. No i część twierdzi, że tak, część, że nie... Padają też strasznie dziwne pomysły ("usuńmy wszystko poniżej 5Kb"). Dyskusja jest w pewnym sensie bezsensowna ;) Ale jak już jest to się wypowiem (może nie swoimi słowami, ale lepiej tego ubrać nie potrafię).

Stawiam ~~~~ (podpis) pod zdaniem wysłanym na listę przez WarX-a:

Niech każdy na Wikipedii robi to co SAM chce, a nie, że Szacowne Kolegium podejmie decyzję za niego. Jeżeli ktoś chce pisać krótkie artykuły, to niech pisze, jeżeli ktoś chce pisać od nowa istniejące - też fajnie, ale niech decyzje podejmie sam.

I jeszcze niech głównymi powodami usuwania haseł nie będzie zdanie: "Lepszy brak stuba". Mi się podoba: Lepszy stub niż nic - przecież nie od razu Wikipedię napisano... To nadal projekt w czasie tworzenia - stuby są łatwiej rozwijane przez nowych użytkowników. Także stuby są przez nich tworzone (bez porządnego formatowania - reszta wikipedystów jest od pomocy im). Potrzebna świeża, nowa krew...

Jeżeli nie wiesz, zobacz co to jest Stub.

Ps. Jestem inkluzjonistą. A co! (chociaż nie zawsze, ale to inny temat ;)

sobota, 01 grudnia 2007

Tygodnik Przekrój opublikował artykuł z opisem wikipedystów jako pokolenia Copy/Paste - czyli nazwano nas tam plagiatorami. Wikipedyści się z tym nie zgadzają i opublikowali sprostowanie oraz List otwarty do tygodnika Przekrój.

Sprostowanie

W artykule Jarka Szubrychta opublikowanym w "Przekroju" nr 49 pt. "Stuknij się w web 2.0" znajduje się nieprawdziwa informacja, jakoby redaktorzy Wikipedii przeklejali bądź przepisywali hasła z innych źródeł łamiąc przy tym prawa autorskie. Społeczność Wikipedii prowadzi rygorystyczną politykę eliminowania i piętnowania wszelkich naruszeń praw autorskich. Zakaz naruszania praw autorskich jest podstawową zasadą obowiązującą autorów. Użytkownicy, którzy nie stosują się do tych zasad, są natychmiast blokowani. Zasady te egzekwujemy dzięki konkretnym procedurom i narzędziom. Jeśli jednak panu Szubrychtowi znane są niewykryte przypadki naruszenia praw autorskich, wzywamy do ich natychmiastowego ujawnienia, byśmy mogli je usunąć.

List otwarty

W artykule Jarka Szubrychta znajduje się następujący fragment: "[Wikipedyści] Po prostu przeklejają - a w najlepszym wypadku przepisują - treść haseł z innych źródeł, niezbyt przejmując się adnotacją Wszelkie prawa zastrzeżone". Przeklejanie bez zgody autora jest naruszeniem praw autorskich. Przepisywanie to plagiat. Innymi słowy oskarża się nas o najcięższe grzechy, jakie może popełnić autor.

Są tylko dwie możliwości: albo autor świadomie kłamie, albo nie rozumie, czym jest Wikipedia. Właściwie nie wiemy, co jest gorsze.

Wikipedia, jak każda encyklopedia, nie jest miejscem do publikowania wyników własnych badań. Dlaczego? Bo encyklopedie nie są właściwym miejscem do badania prawdziwości naukowych tez. Encyklopedie są miejscem, w którym zbiera się wiedzę potwierdzoną i uznaną przez naukowców. Brak źródeł jest wadą, a nie zaletą encyklopedii. Zgoda więc: kopiujemy matematyczne wzory. Gdybyśmy ich nie kopiowali, pisalibyśmy nieprawdę. Czy jednak o takie kopiowanie chodziło autorowi tekstu?

W artykule znajduje się też - powielany po wielekroć w mediach - przykład z mistyfikacją dotyczącą Henryka Batuty. Jest to już bardzo stara sprawa, na dodatek będąca przykładem raczej pozytywnym: błąd nie tylko został dawno naprawiony, ale także doprowadził do powstania szeregu skutecznych procedur zabezpieczających przed mistyfikacjami. Zaś dziennikarz, który jako pierwszy wykrył tę mistyfikację i dotarł do mistyfikatorów, dziś jest autorem wielu cennych artykułów na Wikipedii. Szkoda, że pan Szubrycht postanowił przepisać informacje po kimś, zamiast zrobić to samodzielnie; uważamy także, że mógłby przynajmniej podawać informacje aktualne, a nie te sprzed dwóch lat.

Rozumiemy, że Andrew Keen zrobił duże wrażenie na dziennikarzu piszącym ten tekst. Rozumiemy, że od wtorkowego spotkania do czasu ukazania się "Przekroju" minęły ledwie dwa dni i było mało czasu, by przygotować rzetelny tekst. Jednakże na przyszłość polecamy autorowi tekstu zapoznanie się z podstawowymi zasadami Wikipedii: Wikipedia:Zasady, zanim zacznie o niej pisać.

Dwa lata temu "Przekrój" nominował Wikipedię do nagrody "Fenomenów Przekroju" - było to dla nas duże, pozytywne zaskoczenie. Tym razem zaskoczeniem - niestety negatywnym - jest komentowany przez nas artykuł.

Źródło:Wikipedia:Nie jesteśmy plagiatorami, Licencja: GFDL, autorzy listu

Treść listu znajduję się na stronie: Wikipedia:Nie jesteśmy plagiatorami, tam też jest miejsce na podpisy pod listem. Zachęcam też do zajrzenia do WarX-a - pokroił pewne zdanie z Przekroju na kawałki ;)

Dodam jeszcze, że na stronie Lista artykułów podejrzanych o naruszenie praw autorskich można śledzić, w jakich artykuła pojawiają się plagiaty. I co się z nimi potem dzieję. Można tam też zgłaszać artykuły, które naruszają prawa autorskie. Znalazłeś taki artykuł: poinformuj nas o tym!

piątek, 16 listopada 2007

Od jakiegoś czasu wiadomo, że przeciw jednemu użytkownikowi Wikipedii (dokładnie to członkowi zarządu stowarzyszenia Wikimedia Polska) oraz stowarzyszeniu Wikimedia Polska złożono pozew dotyczący ochrony dób osobistych. Pozew złożył Arnold Buzdygan a dotyczy on właśnie edycji dotyczących artykułu w Wikipedii o nim. Najpierw proszę zapoznać się z tym artykułem w Wikipedii. Można też przejrzeć (ale niekoniecznie, bo tego strasznie dużo tego jest) dyskusję nad tym artykułem (u góry linki do archiwum dyskusji się znajdują).

Poniższy tekst został wysłany na listę stowarzyszenie Wikimedia Polska:

Zarząd Stowarzyszenia Wikimedia Polska informuje wszystkich członków, że w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu toczy się sprawa cywilna z powództwa osoby fizycznej przeciwko Stowarzyszeniu o naruszenie dóbr osobistych w związku z artykułami biograficznymi znajdującymi się w Wikipedii - zarówno polsko jak i angielskojęzycznej. Osoba poszkodowana domaga się w szczególności zmiany treści artykułów oraz wypłaty odszkodowania.

Na czas procesu (który odbywa się we Wrocławiu) Arnold Buzdygan chce, aby artykuł o jego osobie w Wikipedii został usunięty. W przeciwnym razie chce wyłączenia domeny wikipedia.pl. Pamiętajcie, że domena wikipedia.pl jest przekierowująca na pl.wikipedia.org. Jakiś czas temu niemiecki sąd zamknął domenę wikipedia.de - wtedy chodziło o dane osobowe pewnego zmarłego hakera (zobacz artykuł w Wikipedii).

  • Usunięcia hasła nie uda mu się spowodować - stowarzyszenie Wikimedia Polska (a także jeden pozwany) nie mają samodzielnego wpływu na treść artykułów w Wikipedii. Nawet jak sąd nakaże im to hasło usunąć to oni tego nie mogą zrobić - serwis Wikipedia nie zależy od polskiego stowarzyszenia a od fundacji Wikimedia (z siedziba w USA). Pozwany użytkownik mógłby teoretycznie to hasło usunąć, ale i tak cała reszta adminów może to przywrócić. Błędne koło.
  • Gorzej może być z domeną - ale stowarzyszenie nie ma nic do gadania przy edycji treści artykułów, więc czemu ma odpowiadać za nie?

Przytoczę jeszcze jeden cytat (z Vagli) dotyczący samego procesu czyli adwokatów obu stron:

Stowarzyszenie i jeden z członków zarządu stowarzyszenia reprezentowane jest przez prawników z dwóch kancelarii adwokackich, przy czym kancelarie te - co zasługuje na uwagę - prowadzą te sprawy pro bono. Trzeba też powiedzieć, że sam powód reprezentowany jest przez profesjonalnego pełnomocnika.

Informacje o prawdopodobnym wytoczeniu procesu przez Buzdygana pojawiały się w artykule wcześniej (ale jako wandalizm zostały wycowywane):zobacz zmianą z treści z marca 2007 - takie lekkie groźby. Polecam też parę wpisów sprzed roku (wtedy media podały informacje o zatrzymaniu Arnolda). Kilku internautów opisało swoje przygody z rozmów z nim: m.in. A.J., Olgierd, Piotr Mikołajski (polecam też komentarze)

Dodam jeszcze, że od jakiegoś czasu prowadzona jest też sprawa karna (tak, karna) w podobnej sprawie. Też Buzdygan vs. użytkownik Wikipedii. Na temat tego nie mam jednak żadnych informacji. Edycja: już mam troszke informacji - sam pozwany opisał to na swoim blogu: olgierd.bblog.pl oraz w artykule w Przekroju.

O tym, że nie warto karmić potworka, przekonał się na własnej skórze Olgierd Rudak, prawnik z Wrocławia. Przez zaciekłego, wirtualnego szkodnika całkiem realnie stracił pracę.

– Trafiłem na niego przypadkiem na jednym z forów prawniczych – przyznaje Rudak. – Naraziłem mu się, bo miałem inne zdanie na temat licencji na oprogramowanie komputerowe. Zaczęło się od pogróżek w sieci, skończyło na telefonach do mojego szefa i pismach z żądaniami odszkodowania od mojej firmy za to, że śmiałem go w Internecie obrazić. Po pewnym czasie mój pracodawca miał dość, postanowił pozbyć się zarówno wariata, jak i jego ofiary.

Do tego jest tam też komentarz dotyczący sprawy cywilnej opisywanej w tym wpisie.

  • Prawne aspekty sprawy opisał Vagla.
  • Swój punkt widzenia na blogu opisał też Arnold Buzdygan.
  • Troszkę o sprawie napisano w Przekroju: Trolle grasują w sieci.
  • Także relację (dźwiękową) zamieszczono w Polskim Radiu Wrocław (we Wrocławiu odbywa się proces).
piątek, 02 listopada 2007

W Wikipedii artykułów jest masa. Co chwilę są tworzone nowe - czasami trzeba jednak artykuły usuwać. A robi się to w poniższy sposób:

  • Ekspresowe kasowanko - kasuje się artykuły, których treść nie kwalifikuje się do pozostawienia w Wikipedii. Czyli np. "It's to late apologize oznacza "za późno na przepsoriny" jest to najlepszy jak do tejpory utwór timerlanda" albo "Bitwa pod Pyzdrami... Co by tu napisać... Nic dodać nic ująć". Takie artykuły się usuwa od razu. Szczegółowe zasady: Wikipedia:Zasady ekspresowego kasowania
  • Drugi sposób to Poczekalnia SDU - w tym miejscu prowadzi się dyskusję nad tym czy usuwać czy może jednak zostawić. W czasie od zgłoszenia do werdyktu udaje się tam znaleźć źródła informacji, dokładniejsze dane. Sam artykuł często się rozbudowuje. I na podstawie dyskusji artykuł zostaje lub nie.
  • Jest jeszcze jeden sposób - SDU - czyli głosowanie. Zgłasza się artykuł i jeżeli ktoś jest za jego usunięciem do się wpisuje do odpowiedniej sekcji. A jeżeli jest ktoś przeciw to analogicznie. Są zasady dla głosujących. Proste.

I ten ostatni sposób powoduje najwięcej kontrowersji. A to z powodu glosowania osób, które nie przyglądają się dokładnie hasłom tylko głosują na zasadzie: "to hasło mi się podoba, a to nie". Z powodu, że część wikipedystów zaczęła omijać SDU szerokim łukiem padł pomysł reformy tego mechanizmu. Przetłumaczono zasady SDU z niemieckiej Wikipedii (gdzie działają bardzo dobrze). Dostosowano je oczywiście do polskich warunków i zaczęto próby wprowadzenie ich.

Okazało się, że nie każdemu (szczególnie osobom biorącym aktywny udział w SDU) się nowe zasady podobają. A największą zmianą jest to, że nie ma głosowania tylko dyskusja przez 7 dni. I trzeba podawać argumenty dlaczego jest się za lub przeciw (a nie jak obecnie sam głos). Taka zmiana ma spowodować, że ważniejsze będą merytoryczne argumenty a nie ilość osób głosujących. Także częściej stosowane będą wypracowane kryteria encyklopedyczności niektórych dziedzin.

Na razie przekonywanie do nowych zasad idzie opornie, ale już jedna osoba (przez przypadek) zgłosiła w nowym trybie jeden artykuł. Jak ktoś chce się z nowymi zasadami zapoznać niech zajrzy na Wikipedia:Zasady_dyskusji_nad_usunięciem_stron i wyda opinię :)

Serdecznie zachęcam do dyskusji. Wydaje mi sie, że SDU jest niezrozumiałe dla czytelników wprowadzających swój pierwszy w życiu artykuł - chciałbym poznać także głosy spoza Wikipedii. Być może nie mam racji...

środa, 03 października 2007
PROSZĘ O USUNIĘCIE ZAMIESZCZONYCH ZDJĘĆ KSU PONIEWAŻ ZESPÓŁ SIĘ NIE ZGADZA NA ICH UDOSTĘPNIANIE. PROSZĘ PODAĆ E-MAIL I WYMAGANĄ ROZDZIELCZOŚĆ, PRZEŚLEMY AKTUALNE ZDJĘCIA DUŻO LEPSZEJ JAKOŚCI.

Informacja ze strony zgłoszonych błędów w Wikipedii. Kto to wpisał - pewnie menadżer zespołu KSU. Szkoda, że sam nie umieścił zdjęć, które chce podesłać do Wikipedii - może to uczynić samodzielnie.

Na liście dyskusyjnej Wikipedii zaczęto się zastanawiać czy zespół ma prawo żądać usunięcia zdjęć, powołując się na ochronę wizerunku. W końcu muzycy są osobami publicznymi/medialnymi/powszechnie znanymi. I takim osobom można zdjęcia robić wtedy, gdy wykonują swoje zajęcia. Czyli można politykowi zrobić w sejmie, ale już na wakacjach nie (no chyba, że się jest Faktem ;). Poza "pracą" jest chroniony wizerunek. Analogicznie zespół na koncertach można fotografować, ale poza sceną już nie całkiem. No chyba, że był zakaz fotografowania na koncercie - wtedy nie wiadomo...

Ale to nie jest oficjalna wykładnia - tak ja rozumiem ochronę wizerunku osoby. Może nie całkiem poprawnie - poprawi ktoś? Po więcej informacji zapraszam do artykułu na stronie obiektywni.pl. Stamtąd pochodzi poniższy cytat:

Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

  • pkt. 1
    osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  • pkt. 2
    osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Ja sam nie jestem bez (urojonej?) winy - pisałem parę chwil wcześniej o zdjęciu wykonanym przeze mnie Krzysztofowi Skowrońskiemu. Nie był w czasie pracy - wychodził z niej właśnie. Zdjęcie wykonałem za zgodą fotografowanego. Ale bez pytania o zgodę to zdjęcie w Wikipedii umieściłem. Na swoja obronę mam to, że wysłałem mejla z zapytaniem czy Skowrońskiemu to przeszkadza czy też nie. Na razie bez odpowiedzi.

Źródło informacji: Lista dyskusyjna Wikipedii. Na liście dyskusyjnej powołano się też na wcześniejszą dyskusję czy istnieje zakaz fotografowania budynków.

 
1 , 2
Linki: